"Dobrego siewcę rozpoznaje się przy złej pogodzie" (włoskie)
Gości on-line: 24    
 
  1 sierpnia 2014 - wschód: 5:11, zachód: 20:26
  Imieniny obchodzą: Nadia, Justyna, Piotr
pokaż wszystkie

... czyli Pontoniarz w dialogu z władzą Oświęcimia?

19.06.2014


 

Oczywiście świąt bez choinki nie ma, ale warto pamiętać, że wigilia z choinką i banieczkami udana jest wtedy, kiedy na stole z białym obrusem jest obfitość potraw. Kiedy jest "chleb". Ludziom w mieście ocierającym się o strukturalne bezrobocie potrzebny jest (przede wszystkim i głównie) gospodarczy impuls.


Kto wcześniej miał wątpliwość ten już dzisiaj wie, że oświęcimianie mają poczucie humoru, mają dystans do siebie i posługują się inteligentną prowokacją. Ostatni incydent w fontannie na Placu Pokoju był niewątpliwie prowokacją i udaną próbą zwrócenia uwagi opinii publicznej i uwagi władz miasta, jakie są realne potrzeby mieszkańców.

Pontonowy relaks, spływ fontanną...

Na portalu internetowym oswiecimskie24.pl redaktor Paweł Plinta opublikował zdjęcie fontanny na Placu Pokoju w Oświęcimiu. Co da się zobaczyć na fotografii, rozbawiony człowiek na pontonie i z wiosłami w ręce, "zażywa" wakacyjno-wodnego relaksu w centrum miasta. W komentarzach do informacji zamieszczony został adres strony na facebook`u, z której wynika, że "pontonowy relaks" to początek społecznej prowokacji. Idąc tropem linku z komentarza każdy internauta dotrze na stronę zatytułowaną "Oświęcimski Rafting w Fontannie". Autor strony www zaprasza do wspólnego happeningu 5 lipca na Placu Pokoju. Posługując się pojęciem "raftingu", oświęcimski "pontoniarz" nie pozostawia wątpliwości, że zapraszając do pontonowego spływu fontanną, prowokuje do publicznej debaty o potrzebie miejskiego kąpieliska w Oświęcimiu.

Jak z władzą da się rozmawiać

Kilkanaście miesięcy temu problem braku miejskiego kąpieliska (także w kontekście zniknięcia ośrodka wypoczynkowego na zalewie "Kruki") pojawił się na obradach Rady Miasta za sprawą interpelacji radnych - w sprawie potrzeby utworzenia bezpiecznego miejskiego kąpieliska. Sprawa ugrzęzła jednak w jałowych dyskusjach i przerzucaniu się argumentami - pełniącego obowiązki prezydenta miasta z wnioskodawcami. Perspektywa budowy kąpieliska miejskiego oddaliła się.

Bez dyskusji - Oświęcim pięknieje...

Dzisiaj Oświęcim pięknieje. Jest bardziej przestronny, wygodny, kolorowy. Te fakty są poza dyskusją i stanowią argumenty "za" obecną władzą. Przestrzeń miejska uzyskuje estetyczny i funkcjonalny charakter. Otwarty rynek z tzw. atrakcjami, ale także deptak na Placu Pokoju z fontanną cieszą się rosnącą popularnością mieszkańców.

Najpierw chleb, potem bombka...

Fontanny i ławeczki to miejski blichtr. Atrakcyjny i "połyskliwy". Niczym choinkowa bombka na bożonarodzeniowym drzewku. Oczywiście świąt bez choinki nie ma, ale warto pamiętać, że wigilia z choinką i banieczkami udana jest wtedy, kiedy na stole z białym obrusem jest obfitość potraw. Kiedy jest "chleb". Ludziom w mieście ocierającym się o strukturalne bezrobocie potrzebny jest (przede wszystkim i głównie) gospodarczy impuls. "Pontoniarz" w fontannie uzmysłowił jeszcze coś. Jak się wydaje, oświęcimski prowokator chce powiedzieć coś ważnego, w taki sposób, żeby w końcu został usłyszany. Po drugie zwrócił uwagę, że rozmowa z władzą oświęcimską na temat realnych potrzeb jest niełatwa.

Jacek Polak

   
Komentarze

 
 
treść komentarza

email/nick
Lista komentarzy:
Wpisał: PiS ze starostwa Data wpisu: 23-06-2014
Treść: Uprzejmie proszę nie kopać koalicjanta. Przecież razem rządzimy, że hej!

Wpisał: widz Data wpisu: 22-06-2014
Treść: Oni się zwijają dlatego strona znikła.

Wpisał: gdzie jest strona PO? Data wpisu: 22-06-2014
Treść: A strona internetowa miejscowych znakomitości z PO nie jest do odnalezienia, czyżby mały wstydzik?

Wpisał: cierpliwy ale już mniej Data wpisu: 22-06-2014
Treść: A co panowie z PO w sprawie miejskiego kąpieliska powiecie teraz? Pontoniarz wyszydził cośkolwiek te ochy i achy nad betonem przy Tysiąclecia, was to trzeba śmiechem "zabić". Miasto cierpi od lat na brak odpowiednich wysokich dochodów własnych. Ludzie umierają i uciekają z tego miasta więc przypływ gotówki z podatków też będzie maleć, więc to jest równanie z niewiadomą co zrobić, żeby były dochody. Wszystkie pieniądze z zewnątrz jakie miasto dostaje jest wydawane na pierdoły, które może i niektórych cieszą oko, ale rozwoju z tego nie będzie. Zamiast szukać możłiwości na drugi i trzeci most i walczyć o S-1 i dodatkowe drogi i inwestorów to oni się chlubią że mamy PKS na targowisku. Co z kąpieliskiem?!

Wpisał: widz Data wpisu: 22-06-2014
Treść: Polska gnije niczym odpadki w szambie, smród rozniósł się już nie tylko w Polsce , ale na cały świat, międzynarodowe kariery Radzia i Donka właśnie sie zakończyły... pytanie co dalej, od lat powtarzam trzeba pomagać ze wszystkich sił by bękart PRL-u czyli 3RP zdechła do końca..nie widzę innej drogi.

Wpisał: antypeowiec Data wpisu: 22-06-2014
Treść: Faktura za kompromitującą rząd Tuska kolację ujrzała światło dziennie. Zdradziecka biesiada w restauracji „Sowa i Przyjaciele” kosztowała tyle, co średnia krajowa pensja. Niejeden emeryt dawno przestał marzyć o takich miesięcznych dochodach.

Carpaccio z matjasa holenderskiego, kawior z anchois, piklowane rzodkiewki, kawior z łososia, tatar i carpaccio z mlecznej jagnięciny, ogony zawijane w szynkę, świeże szparagi i sałatka z grillowanym kozim serem. Do tego drogie wina, dobrane tak, by – jak powiedział kelner – „nie obrazić pana ministra zbyt niską ceną”. Taka uczta musiała kosztować. Nie można się przecież zastanawiać jak wypełnić dziurę budżetową dodrukowanymi 10 mld złotych przy słonych paluszkach.

Trudno się głowić nad wyprowadzeniem rządu z zapaści na trzeźwo. Bartłomiej Sienkiewicz, Marek Belka i szef jego gabinetu Sławomir Cytrycki podciągnęli więc bystrość umysłu trunkami. Sam alkohol kosztował 880 złotych. Jedzenie było już nieco tańsze, kosztowało zaledwie 550 złotych. Za kolację zapłacił Narodowy Bank Polski.

Koszty zostały pokryte z funduszu przeznaczonego na cele reprezentacyjne, który jest finansowany z pieniędzy zarobionych przez NBP.

Na fakturze widnieje pieczęć „Karczmy Słupskiej”, co jeszcze bardziej oddaje groteskowość afery podsłuchowej. „Karczma Słupska”, zanim została przemianowana na restaurację „Sowa i Przyjaciele” była lokalem mokotowskiego gangu, lokalnych alfonsów i dealerów.

Wpisał: no way Data wpisu: 21-06-2014
Treść: PiS ma taki potencjał: Hofman, Macierewicz, Kaczyński, Błaszczak, Pawłowicz - i nawet jeśli nie są lepsi i gorsi od "garnituru" Tuska, to rację raczej mają ci co mówią o zgranych twarzach i zgranym już do cna pokoleniu. Co bystrzejsi do tego towarzystwa się nie pchają. Jako społeczeństwo jesteśmy skazani na naturalną wymianę kadr. Ci nie ustąpią jeszcze pewnie następne 5-8 lat. Kombatanctwo i demagogia patriotyczno-narodowa musi wygasnąć w sposób naturalny. Innej drogi nie ma.

Wpisał: taki Data wpisu: 21-06-2014
Treść: Tak!!! po wyborach PIS wam pomoże!!!! żebyście siż ...... nie ździwili ,bo przeciez już byli przy władzy i co?

Wpisał: wpisali sie Cham i Prostak Data wpisu: 19-06-2014
Treść: Tak, żeby potem nie było jak na filmie "Goście, goście", kiedy giermek krzyczy do Pana - " Panie!Chamy rzucają kamieniami!" :-)))))

Wpisał: email/nick Data wpisu: 19-06-2014
Treść: Jak widzę zebrała się tutaj cała zatroskana Platforma.

Wpisał: extrem Data wpisu: 19-06-2014
Treść: Pontoniarz powinien na rafting zabrać pana Chwieruta!

Wpisał: ksiąc robal Data wpisu: 19-06-2014
Treść: obok wspaniałych chwierutowych Ogrodów Europy i kładek duchów właściwie wyśmiany pomysł Kopca nie wygląda na jakiś szczególnie durny. Kto wie czy w ścianach gabinetu prezydenckiego w Oświęcimiu nie ukrywa się jakaś bakteria wywołująca odmienne stany świadomości?

Wpisał: wpisali sie Cham i Prostak Data wpisu: 19-06-2014
Treść: Tak, żeby potem nie było jak na filmie "Goście, goście", kiedy giermek krzyczy do Pana - " Panie!Chamy rzucają kamieniami!" :-)))))

Wpisał: my władza Data wpisu: 19-06-2014
Treść: z chamotą i prostactwem się nie gada

Wpisał: oszukany i zawiedziony Data wpisu: 19-06-2014
Treść: To prawda, że rozmowa z władzą nie prowadzi do niczego.To taki monolog ze strony proszącego o pomoc (piszę z doświadczenia własnego i wielu moich znajomych).Mamy wrażenie, że wladze interesuje tylko to, co sama sobie wymyśli, a zgłaszane realne problemy, są pomijane i "rozwiazywane" służbowymi notatkami o przyjęciu sprawy lecz w praktyce pozbawione reakcji. Dobrze , że wybory blisko...