"Aby istnieć, trzeba uczestniczyć." (Antoine de Saint-Exupéry)
Gości on-line: 8    
 
  18 grudnia 2014 - wschód: 8:37, zachód: 16:42
  Imieniny obchodzą: Laura, Bogusław, Gracjan
pokaż wszystkie

... czyli Komu zaufać? - radni "nieczynni" - tabela

14.11.2014

 

Czy na pewno wszystko mamy w ….. nosie?

Jeśli nie dotknie nas krzywda, albo strata, jeśli dziecko nie skarży się na szkołę i nie ma kłopotów w nauce – wolimy nie wiedzieć nic co nas prywatnie nie dotyczy. Po co się denerwować? Problemów własnych nam wystarczy, a polityka to - w obiegowej opinii – zajęcie dla cwaniaków, kombinatorów. Dlatego uważamy najczęściej, że trzeba się od tego „politycznego” brudu trzymać z daleka – takie zachowanie jest nam najbliższe.

Niby przyjazny Oświęcim, ale syn ma śmieciową umowę

Ale pojawiają się jednak problemy, które nas niepokoją. Któregoś dnia sąsiadka mówi, że nie może się dostać do lekarza, że na badanie musi czekać 3 miesiące, a nawet 6. Podenerwowany mąż wracając z pracy zawsze „burczy”, że do 38 tysięcznego małego Oświęcimia nie da się wjechać, że wszędzie korki, że to przekracza jego cierpliwość, przecież Oświęcim to nie Katowice żeby takie korki były. Syn, albo córka zgłaszają na wspólnym obiedzie w niedzielę, że kolejny raz pracują na śmieciowej umowie, czyli, że jutro, albo za tydzień mogą ich wywalić z pracy. A jak się odstresować? Żeby raz w roku wybrać się na imprezę Life Festiwal trzeba wyłożyć 100 zł, a nawet więcej z cienkiego portfela. Pieniędzy nie starcza na to, żeby poszli wszyscy domownicy, więc nie idzie nikt. Najwyżej sąsiad opowie jak było – i też będzie. On pracuje jeszcze w „Fiacie”, to wyskrobie na bilet. Na kopalni zwalniają, więc drugi sąsiad już się martwi co zrobi, bo gdzie się przyjmie do pracy w Oświęcimiu jeśli ma 55 lat i zwalniają wszędzie. Wiadomo, on też na Life Festiwal nie pójdzie.

Ku naszemu zaskoczeniu nasz ulubiony sklep zniknął, ale to już wiemy, że ktoś do miasta wpuścił kilkanaście supermarketów. Żeby kupić coś konkretnego i markowego to trzeba - albo do Krakowa albo do Katowic. Tylko jak to zrobić, kiedy pociągi prawie nie jeżdżą, a PKS to już mglista przeszłość.

Dziecko wraca ze szkoły i żali się, że jest gorsze, bo nie może jechać do Francji na wymianę szkolną, bo nie ma dość pieniędzy w portfelu rodziców. Skoro mieszkanie jest za małe na przyjęcie młodego obcokrajowca, to niestety nie można wpisać się na listę chętnych do wyjazdu. - Ci co pojadą podszlifują język francuski – żali się dziecko przy skromnym obiedzie. Ze smutkiem dziecku trzeba jakoś wytłumaczyć dlaczego tak jest, i że może będzie lepiej. W sumie przykro, że własne dziecko znów w szkole stanęło z tyłu kolejki, jako to gorsze.

Ze skrzynki pocztowej wyłazi szczęście

Podobno my w Oświęcimiu prawie wszyscy jesteśmy szczęśliwi. Tak piszą w gazecie co ją urząd miasta wydaje za nasze podatkowe pieniądze. Przy kubku herbaty z cytryną można poczytać, że pełniący obowiązki, ten co to rządzi dzięki Tuskowi, spotyka w Oświęcimiu zadowolonych ludzi.

Czytamy jak to pięknie świeci fontanna w nocy na rynku, albo, że są śliczne klomby. Podobno będziemy mieć cudną kładkę nad Soła, taką od duchów czy coś takiego. No i parki. Dużo parków. basen ma być taki elegancki, że niby z atrakcjami czy coś. Już wiem, że dzieciaki nie pójdą, bo skąd na to pieniądze. Ponoć zrobią jakiś taki inkubator, który zrobi znów więcej miejsc pracy. Może i nam się trafi jakaś praca lepsza....

Czytamy te darmowe gazetki, na których gdzie nie spojrzeć, to zadowolone gęby, zapięte pod szyję i wyubierane w garnitury ważne osobistości. Jak spojrzeć, to wszystkie te gęby takie same. Syte, zadowolone. Czytamy, jak mówią, że jest dobrze, że zapraszają na imprezy, wystawy i na coś tam jeszcze. Szukamy jednak uparcie w tym Głosie coś o nowym moście, albo coś o obwodnicy, albo o tych obiecanych fabrykach i zakładach, co będą zatrudniać za dobre pieniądze. Ten co go Tusk obdarował fuchą w urzędzie i co teraz ukrywa, że nie jest z PO, co ma gdzieś nasze wyborcze decyzje, ciągle powtarza, że w mieście dzieje się dobrze, że jest na prawdę super.

Ulotkowi bohaterowie, sprawcy mojego szczęścia

Przyszło wezwanie do zapłaty za rachunek za prąd i za wodę. Jak nie używać prądu i wody? Ale rachunek jest większy niż to co mam w portmonetce do końca miesiąca. Trzeba będzie znów u sąsiadki pożyczyć. Jej mąż pracuje jako kurier w firmie przewozowej. Co prawda całymi tygodniami nie ma go w domu, ale przynajmniej ci mają na rachunki. A ostatnio skrzynki zapchali ulotkami. A jakże. Pełno tego wala się po posadzkach klatki schodowej. Z ciekawości biorę do pooglądania. Do herbaty będzie, żeby pooglądać. Znam tego i tamtego. Na tych ulotkach to jeden w drugiego piszą to samo. Chwalą się co zrobili. Jest ich 21 w radzie miasta. Siła ludzi. Dużo bardzo. Zastanawiam się dlaczego nie może ich być 10, albo 12. Tylko koniecznie 21. Zwłaszcza, że za to, że spotkają się raz albo dwa razy w miesiącu dostają po 1200 złotych diety. W dodatku skarbowy nie bierze od nich za te diety podatku. Nam zabiorą od wszystkiego a im nie. Ot, sprawiedliwość.

Kim jest gość, który kocha półprawdy

Jeden taki to w moim bloku mieszka. Pisze, że się spełnił, że zrobił to co obiecał. Jako radny miejski. Pisze, że ma wiedzę bo skończył Uniwersytet w Krakowie. Myślę sobie, że może wiedzę ma tylko do czego? Czy wie co mam zrobić żeby godnie żyć w Oświęcimiu? Jaja sobie facet robi kiedy pisze, że z kolegami z koalicji udowodnił że potrafi być skuteczny. Na jego nieszczęście dla dzieci i dla siebie zamówiliśmy internet i czytamy lokalne wiadomości w tych oświęcimskich serwisach. Może się wydaje temu i tamtemu, że my takie głupie i nie wiemy, że remont ulicy Olszewskiego i Śniadeckiego, że ronda na tych ulicach to inwestycje powiatowe. Pewnie sobie cwany myśli, że nie doczytaliśmy, że miasto dokłada się do tych inwestycji w 50%. Jak może tak mijać się z faktami, przemilczać, że te wspaniałe inwestycje to nie jest wcale zasługa jego radnego z miasta. Jaki ma interes w tym, żeby w tych ulotkach ukryć faktyczny stan spraw? Może nie wie on i jego cwany kolega, że potrafię z imienia i nazwiska wskazać tych co w radzie miasta byli przeciwni Drodze Współpracy Regionalnej. Dzisiaj odważnie na drugiej stronie ulotki drukuje sobie mapkę z drogą do Bobrku, której inwestorem jest samorząd powiatowy. Czemu tak, myślę sobie? Dlaczego nie stać go na pisanie pełnej prawdy? Czy można takim ludziom powierzyć nasze pieniądze? Tym co uciekają do półprawd, którzy chwalą się mało ważnymi sprawami, wmawiając nam, że to nasze zbiorowe szczęście? Raczej nie.

Ja Kasandra i moje tabelki
Kochani!

Zanim pójdziecie do urn zerknijcie to co wam przygotowałam. Ja gospodyni domowa, którą ci z koalicji w radzie miasta, uważają za głupią i naiwną. Otworzyłam sobie stronę internetową Urzędu Miasta Oświęcimia, a tam odszukałam zestawienie działań naszych radnych miejskich. Ciekawa lektura. Zerknęłam na interpelacje i wnioski składane przez radnych przez całe 4 lata. Tak, żeby wiedzieć, kto co robi. Rozumie się, że nie zawsze ilość równa się jakości. Czyli nie musi oznaczać, że jak ktoś produkuje interpelacje i wnioski to od razu jest dobry. Ale jeśli w ciągu 4 lat odezwał się raz albo dwa, to jednak coś to znaczy. Warto wiedzieć kto jest kto, bo nazwiska na ulotkach z posadzki w bloku powtarzają się w składzie tych naszych radnych co biorą spore diety. Poczytajcie. Może wam to pomoże w podejmowaniu decyzji....Wasza Kasandra

tabela radni miejscy

   
Komentarze

 
 
treść komentarza

email/nick
Lista komentarzy:
Wpisał: studencik Data wpisu: 19-11-2014
Treść: bez komentarza-kolejna kadencje sprawują władzę Ci ktorzy przez 4 lata dotykali nosem stołów. Dlaczego nie dano szansy nowym, młodym ,,zdrowym" umysłom. Panie Hertig wake up bo za 4 lata juz Pana napewno nie zobaczymy. Konkurencja mocna!

Wpisał: An ka Data wpisu: 18-11-2014
Treść: dlaczego nie ma informacji o wyborach ?

Wpisał: Bomba Data wpisu: 17-11-2014
Treść: Coś pan tak zamilkł, panie Jacku?

Wpisał: Marek Nazarowski Data wpisu: 17-11-2014
Treść: Wyborcy są jak żona - całe życie stękają ale niczego nie zmienią.

Wpisał: malinka Data wpisu: 17-11-2014
Treść: I znowu wybrali Jakubowskiego ( Pana doktora) więc złoży znowu jeden wniosek ale cóż- dietka leci !!!
Bardzo obrazowa ta tabelka- pracują że SZOK !!!

Wpisał: marko Data wpisu: 15-11-2014
Treść: Wyłożyć 100 zł. na Fife Festiwał-no to chyba nie myslimy o tym samym festiwalu. Człowieku zanim zabierasz głos, sprawdź ile kosztowały bilety.

Wpisał: z tego wynika coś innego Data wpisu: 14-11-2014
Treść: Może trzeba klakierowi zacytować:

"Rozumie się, że nie zawsze ilość równa się jakości. Czyli nie musi oznaczać, że jak ktoś produkuje interpelacje i wnioski to od razu jest dobry. Ale jeśli w ciągu 4 lat odezwał się raz albo dwa, to jednak coś to znaczy. Warto wiedzieć kto jest kto, bo nazwiska na ulotkach z posadzki w bloku powtarzają się w składzie tych naszych radnych co biorą spore diety". Jak ktoś przez 4 lata nie wykonał nic to znaczy to coś? Te wnioski u milczących radnych to w dodatku wnioski zbiorowe o to samo. Czyli że dwóch panów przez 4 lata nie odezwali się w ogóle. Wpisy takich śmiałków może zmuszą dziennikarzy do przeanalizowania protokołów aktywności panów o i pań na komisjach. Jeśli tam w żaden sposób nie zaznaczyli swojej obecności to na czym polega ich praca tak suto opłacana praca? Czytanie ze zrozumieniem i stosowanie logiki może niektórych w prywatnym życiu uratować, bo biznesowe układy i obrywy za bycie kolegom kiedyś i tak się skończą, a gęba zostanie.

Wpisał: wert Data wpisu: 14-11-2014
Treść: Z tego co powyżej wynika - głosujemy tylko wyłącznie na Chrzana i Grzybka, bo są 68 razy lepsi od Jakubowskiego!!!! Autor (ka) pisze w tekście o manipulacji, a sami manipulujecie faktami. Nie znając podstawowych zasad funkcjonowania Rady Miasta, można takie brednie komuś sprzedać. Grzybki itp. są nadaaktywni gdyż nie mają żadnego zaplecza politycznego, w sumie naryczą się jak krowa a mleka żadnego z tego nie ma.