"Łatwo być szczodrym z cudzej kieszeni" (holenderskie)
Gości on-line: 26    
 
  31 lipca 2015 - wschód: 5:10, zachód: 20:28
  Imieniny obchodzą: Helena, Ignacy, Lubomir
pokaż wszystkie

... czyli Konkursów nie było - wiadać są najlepsi

12.06.2015

 

Radny Jakub Przewoźnik docierając do informacji o powołaniu na stanowiska wiceprezesów spółek PWiK oraz PEC w Oświęcimiu Kazimierza Homy (PO) oraz Andrzeja Skrzypińskiego (PO) zgłosił interpelację i opublikował w mediach.

skan interpelacji Przewoźnik

Prezydent Janusz Chwierut odpowiedział na interpelacje rozwiewając jakiekolwiek wątpliwości.

Szanowny Panie Radny,
w odpowiedzi na interpelację złożoną w okresie międzysesyjnym w dniu 02.06.2015 r. znak: OR.b.0003.47.2015 w sprawie składów zarządów - Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. oraz Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o., uprzejmie wyjaśniam:

- Zmiana na stanowisku Wiceprezesa Zarządu Spółki PWiK Sp. z o.o. wynikała z odejścia na emeryturę osoby dotychczas pełniącej tę funkcję, tj. - Pana Stanisława Wójcika. Wyboru członków Zarządu dokonuje Rada Nadzorcza Spółki, kierując się wiedzą i doświadczeniem zawodowym kandydatów. Pan Kazimierz Homa ma wykształcenie wyższe techniczne. Pracując od lat w organie Spółki, zna specyfikę jej funkcjonowania, a jego doświadczenie menadżera jest gwarancją sprawnego działania na rzecz rozwoju Spółki miejskiej. Wynagrodzenie miesięczne Wiceprezesa Zarządu PWiK Sp. z o.o. wynosi 10.200 zł brutto.

- Z dniem odbycia Zwyczajnego Zgromadzenia Wspólników zakończyła się kadencja wszystkich członków Zarządu Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. Zgodnie z zapisami aktu założycielskiego Spółki, członków Zarządu powołuje Rada Nadzorcza na wniosek Prezesa Zarządu. Pan Andrzej Skrzypiński, powołany na stanowisko Wiceprezesa Zarządu PEC Sp. z o.o., posiada konieczną wiedzę techniczną oraz doświadczenie, które zdobył pracując w organach zarządzających i nadzorczych spółek prawa handlowego. Wynagrodzenie miesięczne Wiceprezesa Zarządu PEC Sp. z o.o. wynosi 9.850 zł brutto.

   
Komentarze

 
 
treść komentarza

email/nick
Lista komentarzy:
Wpisał: zatroskany o po ;) Data wpisu: 20-07-2015
Treść: A co tam aktualnie w oświęcimskim PO słychać?
Bo jakoś ani widu ani słychu :/ Żyjecie?

Wpisał: kecaj Data wpisu: 16-06-2015
Treść: @zdrowy rozsądek: Uderz w stół a nożyce się odezwą.

Wpisał: zdrowy rozsądek Data wpisu: 16-06-2015
Treść: I Homa i Skrzypiński to są faceci inteligentni i akurat zarządzanie ludźmi i sprzętem to nie jest pisanie skomplikowanych algorytmów, choć Homa budowlaniec pewnie takie rzeczy jako inżynier też powinien umieć robić. Niewielu wie jakie byly losy Chemobudowy i dorabianie teorii do faktów to słabiutkie, tak samo jak brak konkursu. Może dobrze, że zarządy spółek nie tworzyły pozorów konkursu, przynajmniej mamy jasność jakim kluczem panowie dostali fotele. Obu znam i w innych okolicznościach uważałbym że akurat potencjał i jednego i drugiego swobodnie pozwala na umiejętne podejmowanie decyzji. Co do reszty.....na poziomie wizerunku i polityki...to kiepskie niestety, bo widać, że faktycznie Chwierut - nie czarujmy się - który ma wpływ na obsadzenie tych stanowisk pokazuje, że jest słaby i musi jakoś nakarmić nerwowych partyjnych kolegów. Logicznie na to patrząc to nawet nie dziwne, że on się załapał na dobry stołek, a oni od lat czekają na splendory. Już w feudalizmie było tak, że senior budował sobie drużynę nadając wasalom dobra

Wpisał: @kecaj Data wpisu: 16-06-2015
Treść: Bez przesady. Krytyka jest skuteczna jeśli jest racjonalna.

Wpisał: kecaj Data wpisu: 16-06-2015
Treść: jeśli Homa zarządzi w PWiK tak "skutecznie" jak w Chemobudowie, wkrótce będziemy bez wody.

Wpisał: @J.J. Data wpisu: 14-06-2015
Treść: Buziaczki!

Wpisał: @tak po prawdzie_2 Data wpisu: 14-06-2015
Treść: W Urzędzie Miasta jak ktoś odchodzi na emeryturę to też nie robią konkursu na jego stanowisko? To co zgodnie z partyjną wykładnią "nasi są najlepsi"? Następca emeryta jest wybierany z "rodzinnego" grona? A jak byli powoływani członkowie rad nadzorczych w oświęcimskich spółkach? Też nie było konkursu? Kto to wybierał? Zdaje się że jeden z przedstawicieli załogi w radzie nadzorczej PWiK w chwili powołania w 2011 roku nie posiadał zdanego egzaminu. To tak wolno walnemu zgromadzeniu powołać gościa bez? Zdaje się że radny Chrzan interpelował w tej sprawie. Może powinien zapytać o terminy złożenia egzaminu w MSP przez każdego z członków RN? Wykładnie MSP i właściwych przepisów są jednoznaczne w kwestii egzaminów przedstawicieli załogi. Taryfa ulgowa dla nich to kwestia braku wyższego wykształcenia. Te przepisy są aż tak niezrozumiałe?

Wpisał: J.J. Data wpisu: 14-06-2015
Treść: @J.J. , Jestem przekonany że to sie da u ciebie wyleczyć.

Wpisał: @tak po prawdzie Data wpisu: 14-06-2015
Treść: Natomiast co do reszty - masz oczywiście rację. Zarówno w wodociągach jak i w miejskim cieple są chyba jacyś zastępcy albo kierownicy, którzy mają doświadczenie, znają się na rzeczy i mogliby awansować na wiceprezesów. Jeżeli nie, to należało zrobić konkurs. Mianując swoich partyjnych kolegów na intratne stanowiska Chwierut stracił jakieś tysiąc - dwa tysiące głosów w następnych wyborach. Warto było?

Wpisał: 500 zł - o tym mówimy Data wpisu: 14-06-2015
Treść: Najwięcej wśród samorządowców na Podbeskidziu zarabia starosta oświęcimski Zbigniew Starzec - 12.365,22 zł. O 22 grosze mniej ma od niego prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult. Z kolei po 12.362 zł mają starosta bielski Andrzej Płonka i prezydent Oświęcimia Janusz Chwierut. W poprzedniej kadencji Janusz Chwierut rządził Oświęcimiem jako zarządca komisaryczny i wówczas pensję zatwierdzał mu premier, a nie Rada Miasta. Tusk „wycenił” Janusza Chwieruta na 11.865 zł., radni miejscy byli bardziej hojni przyznając prezydentowi w tej kadencji podwyżkę o niecałe 500 zł.

Wpisał: tak po prawdzie Data wpisu: 14-06-2015
Treść: Problem nie jest w Bieńkowskiej i w wysokości wynagrodzeń ministrów a nawet tych stanowisk w PWiK i w PEC. Jeśli za tymi pensjami idzie faktyczna osobista odpowiedzialność w ludziach i sprzęcie to nie są to /w skali europejskiej/ jakieś przerażające wynagrodzenia. Porównywanie tych wynagrodzeń do najniższej krajowej albo do bezrobocia innych jest beznadziejne. Problem tu jest w czym innym i Chwierut i jego kompania doskonale wiedzą w czym. Pan wiceprezes Wójcik w swoim środowisku był legendą. Facet piął się do swojego stanowiska chyba od zwykłego pracownika i znał się faktycznie na swojej robocie jak mało kto. Chemobudowa, której oddziałem w Oświęcimiu kierował pan Homa chyba długie lata nie przeżywała sukcesów /delikatnie mówiąc/, a że pan Homa ma dobre papiery bo skończył solidne studia.. no cóż. Głupi na pewno nie jest, a może ma wyjątkowe cechy umysłu, natomiast może reszta już gorzej i dlatego potrzebował deski ratunkowej od kolegi. Te nominacje są tak samo mało fajne jak to że Chwierut swoją prezydenturę zaczął od podwyżki własnej pensji i w dodatku jeszcze przyznał sobie za dużo niezgodnie z ustawą. Mało estetyczne i duuuuużo zwykłej przaśnej, prostackiej pazerności.

Wpisał: @J.J. Data wpisu: 14-06-2015
Treść: Twoją głupią wypowiedź pozostawię bez komentarza.
Pensja wiceministra w Polsce wynosiła wtedy około 10 000 brutto plus dodatki. Tyle, ile dostają twoi partyjni koledzy w starostwie. Wielokrotnie mniej, niż dyrektorzy firm z udziałem skarbu państwa: kopalń, KGHiM, PKP i in. Więc czy to jest normalna sytuacja, gdy wiceminister zarabia iks razy mniej od swoich podwładnych? (inna sprawa czy ci dyrektorzy powinni mieć aż tak wysokie pensje).
Bieńkowska znana jest z tego, że ma niewyparzony język. Kilka lat temu słynna była jej wypowiedź "sorry, taki mamy klimat" po tym, jak z powodu oblodzenia sieci trakcyjnej pociągi miały wielogodzinne opóźnienia. Przy dużej wilgotności i wahaniach temperatury koło zera, lód odkłada się na przewodach. Nie da się go szybko pozbyć, trzeba mozolnie lód skuwać. Tak zdarza się np. w Niemczech. Ale pasażerowie byli wściekli. Media domagały się głów. Bieńkowska mogła oczywiście powiedzieć: "zbulwersowana tą sytuacją natychmiast nakazałam przeprowadzenie kontroli, w wyniku której wykryto rażące zaniedbania" i wywalić dyrektora z PKP lub dwóch. Ale byłoby to kłamstwo (Nawet pisowski minister, zarządziwszy modły trzeciego stopnia w intencji stopienia lodu, przypuszczalnie też nic by nie wskórał). Natomiast w mediach się z niej nabijano, a - sorry taki mamy klimat - stały się u tabloidalnych dziennikarzy synonimem urzędniczej arogancji.

Wpisał: J.J. Data wpisu: 14-06-2015
Treść: @sowa i przyjaciele. Sam to wymysliłes czy ci ktoś pomagał???

Wpisał: @sowa i przyjaciele Data wpisu: 13-06-2015
Treść: Bieńkowska jest akurat jedną z mądrzejszych i uczciwszych osób, jakie pojawiły się w polskiej polityce ostatnich lat. Cytat z nagrania został zmanipulowany przez sensacyjną prasę, co łatwo sprawdzić. W rzeczywistości rozmowa wyglądała tak: Bieńkowska zżyma się, że członkowie rządu zarabiają niewiele w porównaniu z zarobkami menadżerów w firmach prywatnych. Wydawało jej się, że jeśli zostaje się wiceministrem, to coś zawodowo już znaczy. Ja sama kiedy zostałam wiceministrem zarabiałam - mówi Bieńkowska - 6 tysięcy (gdzie indziej mówi o 7 tysiącach, prawdopodobnie tyle dostawała "na rękę"). Kto w takim razie chce zostać ministrem (jeśli w prywatnej firmie zarobi 10 razy więcej)? Albo idiota albo złodziej - żeby wykorzystać stanowisko do oszustw i kantów. A w prasie:
w Polityce: "Oto arogancja władzy! Bieńkowska drwi z milionów Polaków"
Fakt: "Bieńkowska: Praca za 6000 zł? Tylko idiota za tyle pracuje!"

Wpisał: @J.J Data wpisu: 13-06-2015
Treść: Ojojoj! Ale się J. zdenerwować. Jak pis dawać 10 000 - jasne - to jest dobry uczynek.

Wpisał: J.J. Data wpisu: 13-06-2015
Treść: Czemuś głupi, bo pisujesz jakieś durne posty. Czemu pisujesz durne posty, boś głupi. Z góry udzielam odpowiedzi - nie ma to związku z wierzeniami, z religią

Wpisał: I jest afera Data wpisu: 13-06-2015
Treść: Wszystko zaczęło się od tego, że Beata Szydło [?] przeeekonała (trzymajmy się tego słowa) radną PO do przejścia do PiS na odpowiedzialną funkcję członka zarządu powiatu (około 10 000 zł). Gdyby nie to, obaj panowie zostaliby starostą oraz wice. Byłby spokój.
A tak, Chwierut musiał przeeeekonać (nadal trzymajmy się) panów aby objęli funkcje zastępców prezesów (też po około 10 000 zł). I jest afera.

Wpisał: Dworzanin Data wpisu: 13-06-2015
Treść: POtrzeby maja wielkie to i pensje muszą być odpowiednie, by w oczach Bieńkowskiej nie wyjść na ... PO - partia ojców narodu i dobrobytu. W ich mniemaniu nikt przez ostatnie 20 lat nic nie zrobił wartościowego, tylko oni. Mistrzostwo propagandy i PR. Marszałkowi się uczyć jak wydawać kasę, by się wylansować.

Wpisał: sowa i przyjaciele Data wpisu: 12-06-2015
Treść: Po wynagrodzeniach widać, że nie są głupi ani złodzieje, gdyż jak powiedziała pani Bieńkowska tacy pracują za 6 tys.

Wpisał: Anarchy in RP Data wpisu: 12-06-2015
Treść: Ja nie rozumiem dlaczego się tak oburzacie. Czy myślicie, że do polityki idzie się, żeby czynić szczęśliwość dla obywateli? Pracować dla dobra społeczności? Hi, hi, nie rozśmieszajcie mnie. PiS kiedy tylko zdobędzie władzę, zrobi dokładnie tak samo. Zobaczycie.

Wpisał: luz Data wpisu: 12-06-2015
Treść: Przecież Homa to z wykształcenie inżynier budowlaniec? To mocne wykształcenie, ten gość musi mieć dobrze pod sufitem, więc nie rozdzierajcie szat!

Wpisał: PO bez O Data wpisu: 12-06-2015
Treść: Jakie kumoterstwo, przecież Chwierut jest tak tylko trochę w PO

Wpisał: Krystyna Data wpisu: 12-06-2015
Treść: I wszystko jasne. A ja już myślałam, że kumoterstwo.